Blog
błąd medyczny

Zapalenie wyrostka robaczkowego

Zapalenie wyrostka robaczkowego

Zapalenie wyrostka robaczkowego – czy „proste” zabiegi zawsze muszą się udać

Błąd medyczny, skutkujący nawet śmiercią może zdarzyć się również podczas wykonywania z pozoru „łatwych zabiegów operacyjnych”.

Skąd zatem wzięło się powszechne przekonanie, że niektóre zabiegi są łatwe i pozbawione ryzyka? Czy źródłem tego typu ocen są pacjenci, czy może jednak fachowcy medyczni?

Bardziej prawdopodobne wydaje się, że jednak sami lekarze sugerują ten fałszywy pogląd. Niestety, w przypadku zrealizowania się nawet niewielkiego ryzyka operacyjnego takie fałszywe przekonanie rzutuje na późniejsze decyzje rodzin pacjentów.

Przykładem nierozważnych decyzji, wypływających z błędnych przekonań oraz niezrozumienia istoty problemu jest proces sądowy wszczęty przez męża zmarłej pacjentki z Gdańska.

bezpłatna porada

Zapalenie wyrostka – to był tylko ból brzucha

Młoda, 30-letnia kobieta poczuła się źle, zaczęła odczuwać ból w pachwinie. Dolegliwości, mimo zażycia tabletek przeciwbólowych były na tyle silne, że kobieta postanowiła zgłosić się do lekarza rodzinnego. Wchodząc do przychodni, zasłabła i od razu trafiła do gabinetu zabiegowego, skąd z rozpoznaniem – zapalenie wyrostka robaczkowego trafiła na oddział chirurgii miejscowego szpitala. W karcie medycznych czynności ratunkowych odnotowano ból w prawej pachwinie bez objawów otrzewnowych.
Istotną informacją w wywiadzie było również to, że pacjentka w dzieciństwie przeszła zabieg splenektomii – chirurgicznego usunięcia śledziony z powodu jej pęknięcia. Potwierdzono to w badaniu USG jamy brzusznej.

Zapalenie wyrostka robaczkowego – zapada decyzja o laparotomii

Z uwagi na pogarszający się stan chorej chirurg zadecydował o laparotomii. Po otwarciu jamy brzusznej wykonano rewizję jamy otrzewnej: stwierdzono stan po zabiegu splenektomii wykonanej przed laty oraz zrosty w okolicach macicy po wcześniejszym porodzie przez cięcie cesarskie.

Chirurg zauważył, że tkanki w polu operacyjnym są „krwawliwe jak przy silnym procesie zapalnym”, natomiast sam wyrostek robaczkowy był jedynie twardy, co w jego ocenie nie do końca odpowiadało ciężkości objawów. Przeprowadzono śródoperacyjną konsultację ginekologiczną, nie stwierdzono jednak konieczności poszerzenia zabiegu. Pobrano wymazy na posiew, jednak późniejsze wyniki nie wykazały obecności bakterii i grzybów.

Zapalenie wyrostka – stan pacjentki pogarsza się

Zabieg operacyjny trwał około 1,5 godziny. Pacjentka trafiła na salę wzmożonego nadzoru pooperacyjnego. Po kilku godzinach zaczęła skarżyć się na duszności i silny ból brzucha; miała zimne, sine powłoki skórne, doszło do obniżenia ciśnienia tętniczego i przyspieszenia tętna. Pobrano krew do badań laboratoryjnych oraz na posiewy, zastosowano m.in. tlenoterapię i antybiotykoterapię.

Na podstawie wyników badań stwierdzono zespół rozsianego wykrzepiania wewnątrznaczyniowego. Pacjentkę natychmiast przeniesiono na OIOM. Po około dwóch godzinach dwukrotnie doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Druga reanimacja okazała się nieskuteczna – kobieta zmarła.

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu był zespół wykrzepiania wewnątrznaczyniowego w przebiegu wstrząsu septycznego. Nie udało się jednak jednoznaczne ustalić czynnika wywołującego opisany ciąg reakcji prowadzących do zgonu pacjentki.

zadzwoń teraz

Zapalenie wyrostka robaczkowego – sprawa o błąd medyczny trafia do sądu

Mąż pacjentki złożył zawiadomienie do prokuratury, żądając wyjaśnienia sprawy zgonu żony. Jako argument uzasadniający podejrzenie popełnienia błędu medycznego wskazał właśnie fakt, że żona zmarła po „prostym zabiegu wycięcia wyrostka robaczkowego”. Jednocześnie rozpoczął postępowanie odszkodowawcze za błąd medyczny.

Co skłoniło męża zmarłej pacjentki do złożenia pozwu w sądzie? Czyżby przekonanie, że tego typu zabiegi zawsze muszą się udać?

Czy pełnomocnik powoda analizował przebieg leczenia kobiety, poprawność stawianych przez lekarzy diagnoz? Gdzie dopatrywał się błędu i w jaki sposób chciał wykazać błąd medyczny? To tylko część pytań, które nasuwają się po lekturze tej smutnej historii.

Czy zawsze, gdy w przebiegu leczenia dochodzi do powikłań, zasadne jest wszczynanie postepowania sądowego? Czy zawsze oznacza to błąd medyczny?

Na pewno nie – jednak zawsze należy przeanalizować zdarzenie i upewnić się, kto jest za nie odpowiedzialny. Warto jednak skorzystać z pomocy doświadczonego pełnomocnika, który rzetelnie oceni, jakie są szanse uzyskania odszkodowania – odradzi procesu, jeśli nie ma możliwości udowodnienia winy placówki medycznej lub poprowadzi proces z sukcesem, jeśli istnieją przesłanki odszkodowawcze.

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli masz wątpliwości, czy w Twoim przypadku doszło do błędu medycznego skontaktuj się z Krajowym Rejestrem Osób Poszkodowanych. Bezpłatnie przeanalizujemy Twoją sprawę – poinformujemy, jakie są realne szanse uzyskania odszkodowania.

Zapewniamy profesjonalną i bezpłatną analizę Twojej sprawy oraz pomoc z zakresu prawa medycznego. Nasi prawnicy od 20 lat prowadzą sprawy błędów medycznych odnosząc liczne sukcesy.

Odszkodowania za błędy medyczne specjaliści nr 1 w Polsce.

bezpłatna konsultacja prawna

Wystarczy Twój jeden telefon do nas, aby uzyskać profesjonalną pomoc.

Nie pobieramy z góry żadnych opłat!

Zadzwoń  teraz to nie wymaga wysiłku, a może tylko pomóc.

Telefon 722 080 080, lub napisz do nas kontakt@krop.org.pl

Pokaż 0 Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy pod tym wpisem. Bądź pierwszy!

Leave a Comment